https://www.forbes.pl/biznes/branzowy-potentat-mowi-dlaczego-deweloperka-to-dzis-w-polsce-slaby-biznes-wywiad/mj3k3ljCzyli deweloperka zrobiła się mało atrakcyjna?
Na dziś to segment przegrzany. Ceny mieszkań przestały rosnąć i nie ma co liczyć na duże zwroty.
Co będzie z dalszymi inwestycjami deweloperskimi? Dwa lata temu na łamach „Forbesa” mówił pan, że nie kupuje żadnych nowych gruntów, bo jest za drogo.
I nadal jest za drogo i nadal nie kupuję. Pracujemy na banku ziemi, którą dysponujemy.
Jakie są perspektywy dla tego rynku?
Siła nabywcza klientów jest najniższa od trzydziestu lat. Mamy jeszcze trochę tych gotówkowych, ale niewielu. Branżę zdławiły wysokie ceny wykreowane przez polityków. Powtarzałem to wielokrotnie i będę powtarzał dalej: gdy pan Kaczyński zrobił kredyt na 2 procent, a pan Tusk powiedział, że zrobi na 0 procent, wszystkie nieruchomości zniknęły z rynku i nagle zrobił się run, żeby tworzyć zasoby gruntów. Ceny działek poszły w górę czterokrotnie, a nawet pięciokrotnie, co kompletnie zdewastowało rynek.
To zaczyna już rujnować niektórych deweloperów?
Powiem panu tak – nie ma dnia, żeby nie dostawał kilku ofert sprzedaży właśnie takich drogich gruntów.
to jest to o czym wiele razy mówiłem, jedna bańka nakręca następną, najpierw szybują ceny mieszkań, następnie szybują ceny działek
a potem w mediach opowiadanie głupot, że może i koszt budowy to 5k/m2, ale ze względu na koszty działek musimy sprzedawać mieszkania po 20k/m2
sugeruję uważać dzisiaj na zakupy mieszkań na tak zwanym etapie dziury w ziemi (nie przekazanych do użytkowania), deweloperzy będą padać jak muchy, tak jak to było w 2008 roku